Monday, February 20, 2012

Case study - ciag dalszy zabawy

W tym tygodniu pojawila sie nowa inspiracja na blogu Case Study  czyli kolejna kartka lutowej muzy Karoli W. :)

A to moje dwie kartki inspirowane tym wyzwaniem, robione bardzo na raty - chorobsko wciaz trzyma :(

Pierwsza, ktora zglaszam na wyzwanie, wykonana jest ze starej, pieknej vintage'owej kolekcji MME , Portobello Road. Literki sa z alfabetowych naklejek All I ever, a cwieki to Basic Grey.



A druga to taki bonus - zastrzyk energii ;)


Pozdrawiam cieplo i badzcie zdrowe!!!


-----------------------------------------------------------------
My two cards for this week, are inspired by the current challenge at  Case Study  , where Karola W. is the  muse of this month:)
The first card is the one for the challenge, a vintage card for friends who just became parents to their second boy. An old MME Portobello Road pad came handy-along with BG brads and All I ever /7Dots wonderful alpha stickers.

The second card is a bonus- inspiration the same, but I'm in a desperate need of energy boost!
Still sick that is :( 


I hope you are feeling fine, have a great day wherever you are!




7 comments:

Debby said...

Two beautiful cards! Thanks for joining us at CASE study.

justi said...

oj jakie piękne karteczki...cudowne. Ta pierwsza to straaaasznie mi się podoba. Takie delikatne kolorki, i dodatki, no i przeszycia mistrzowską reką wykonane. Cudo. Druga taka radosna, wiosenna.

Teresa Kline said...

this is stunning.....luv all the details...have a fabulous week!

enjoy *~*

ZUzanna said...

Śliczne. Zwłaszcza ta pierwsza :)

Zdrówka życzę!

mandysea said...

lovely work. I love the flourishes underneath, and pretty colours

Rydia said...

Śliczne kartki, ta pierwsza taka subtelna i delikatna ,druga natomiast niczym zwiastunka wiosny :)
Pozdrawiam ciepło i dużo zdrówka życzę :)

Mia said...

Piękne kartki, szczególnie podoba mi się ta pierwsza, bo jest delikatna i słodka, a w dodatku wykorzystany jest na niej jeden z pierwszych papierów, które kupiłam, więc podchodzę do niej również sentymentalnie :)))